Włodzimierz Czarzasty wzbogacił się dzięki firmie, która powstała z pieniędzy wyprowadzonych z PZPR. Niektórzy nazywają ten proces „uwłaszczeniem”, inni – „kradzieżą”.
Wydawało się, że kariera Włodzimierza Czarzastego legła w gruzach 28 maja 2004 r. Sejm niespodziewanie przegłosował wówczas raport końcowy z prac komisji badającej aferę Rywina w wersji przygotowanej przez Zbigniewa Ziobrę. Czarzasty został w nim uznany za członka „grupy trzymającej władzę”, która wspólnie i w porozumieniu, za pośrednictwem Lwa Rywina, złożyła korupcyjną propozycję przedstawicielom wydawnictwa Agora. Miało to być tzw. łapownictwo czynne. Sprawą miesiącami żyła cała Polska. Mówiono o wielkim przełomie, końcu postkomunistycznych oligarchów, zdarciu zasłony skrywającej prawdziwe mechanizmy biznesu i polityki. Po skandalu i zakończeniu swojej kadencji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji Czarzasty znalazł się na marginesie.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/758210-transakcja-czarzastego-czerwona-kasa-marszalka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.