W Sejmie znów hucpa, tym razem w randze dużego widowiska. Ściągnięto notariusza, wypowiedziano „rotę” i w obecności marszałka Sejmu przyjęto „ślubowanie” sześciorga wybranych na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wbrew jasnym przepisom ustawy, depcząc zdrowy rozsądek, niszcząc podstawowe znaczenie słów w języku polskim („wobec prezydenta” znaczy przecież „w obecności” głowy państwa). W sumie żałosna inscenizacja pozbawiona treści prawnej, godna jakiejś baśniowej dyktatury, w której ceremonie przeprowadza się na podstawie scenariuszy pisanych przez szalonego władcę, bez oglądania się na prawo.
Ale nie wszystko poszło gładko, bo znalazł się jeden odważny. Poseł PiS Łukasz Kmita wślizgnął się na salę i krzyknął głośno oraz bardzo sensownie: „Ale nie ma prezydenta!”. Stało się jasne, że król jest nagi.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/757719-wulgarna-inscenizacja-rosnie-poziom-brutalnosci-wladzy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.