W rzeczywistości, w której prywatność staje się walutą, a życie rodzinne zamienia się w produkt do konsumpcji, film „Babystar” w reżyserii Joschy Bongarda prowokuje do refleksji nad granicami obecności w sieci. To ironiczne spojrzenie na świat, w którym dzieci od pierwszych chwil życia funkcjonują przed kamerą, a uczucia i bliskość są przeliczane na wyświetlenia i zyski.
To nie jest film o internecie. To jest film o dzieciach, które nigdy nie miały szansy być tylko dziećmi. „Babystar” uderza tam, gdzie boli najbardziej – w pozorną niewinność codziennych gestów.
Gra pozorów
Zdjęcie. Relacja. Filmik. Uśmiech na pokaz. To wszystko, co miało być pamiątką, staje się walutą. A dziecko? Staje się treścią. Produktem. Narracją, którą można edytować, filtrować i sprzedawać. Sharenting (nadmierne…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/757688-dziecinstwo-na-sprzedaz-babystar-dzieci-nie-maja-wyboru
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.