To będzie dramat pacjentów. "Pod warstwą urzędniczej nowomowy"To będzie dramat pacjentów. To, co NFZ próbuje dziś sprzedać jako „racjonalizację”, jest brutalnym uderzeniem w pacjentów

Eksperci nie mają złudzeń - kolejki do specjalistów mogą się wydłużyć nawet o 70 proc.
Najbardziej ucierpią ci, którzy już teraz znajdują się w najtrudniejszej sytuacji: osoby wymagające kosztownej i specjalistycznej diagnostyki.
To, co Narodowy Fundusz Zdrowia próbuje dziś sprzedać opinii publicznej jako „racjonalizację”, w rzeczywistości jest brutalnym, cynicznym uderzeniem w pacjentów i cały system ochrony zdrowia.
Od kwietnia 2026 r. mają się zmienić zasady finansowania świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. I choć urzędnicy z uporem unikają słowa „limity”, skutki tych decyzji będą dokładnie takie same, jak ich wprowadzenie. A być może nawet bardziej dotkliwe, bo ukryte pod warstwą urzędniczej nowomowy.
Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której za tzw. nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad zakontraktowany plan, NFZ zapłaci jedynie część stawki zamiast dotychczasowych 100 proc.? Jak inaczej opisać mechanizm, w którym państwo mówi lekarzom:…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
