Wyborcza porażka Viktora Orbána przyniesie to samo, co rządy Donalda Tuska - zwrot ku unijnemu centralizmowi, zgodę na imigrację i polityczne represje. Unijna oligarchia tylko czeka na upadek naddunajskiej twierdzy.
W historii Węgier były już podobne sytuacje. W XIX w. - z jednej strony powstanie 1848 r. i chęć odzyskania pełnej niepodległości, a z drugiej ugoda z Austrią z 1867 r. i możliwość współtworzenia jednego państwa składającego się z autonomicznego królestwa. Dziś w strategii „orbanizmu” chodzi o umocnienie suwerenności, a ugoda z Unią Europejską będzie oznaczać pogłębianie zależności od Brukseli.
Nadchodzące wybory zaplanowane na 12 kwietnia to najważniejsze wydarzenie polityczne w Europie, o czym wiedzą nie tylko obie rywalizujące o władzę nad Dunajem strony, lecz także ich…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/757164-gdy-padnie-twierdza-wegry-klamalismy-rano-noca-i-wieczorem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.