Wśród ofiar katastrofy smoleńskiej było wielu moich przyjaciół i znajomych. Przywołując Adama Mickiewicza: „Jeśli zapomnę o nich, to Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”.
10 kwietnia 2010 r. nad lotniskiem w Smoleńsku zginęli członkowie polskiej delegacji z prezydentem Lechem Kaczyńskim, lecący na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Oprócz prezydenta zginęła jego żona Maria, dowódcy wojskowi, politycy, duchowni i działacze społeczni oraz załoga samolotu TU 154 M. Łącznie 96 osób.
Wyjaśnienia, jak do tego doszło, są dwa. Pierwsze, przedstawiane przez Moskwę i jej stronników w Polsce z Donaldem Tuskiem na czele, zakłada, że winę ponoszą piloci samolotu i być może ktoś jeszcze, kto kazał lądować w trudnych warunkach - we mgle. Drugie wytłumaczenie bazuje na faktach, prawach fizyki…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/757160-dlaczego-chodze-na-miesiecznice-strach-tuska-przed-prawda
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.