W 1990 r. Stanisław Tymiński z dużym sukcesem odegrał rolę „człowieka z zewnątrz, nieuwikłanego w spory”. Dziś mówi językiem Grzegorza Brauna i chce wrócić do polskiej polityki.
Stanisław Tymiński znów działa. Swój związany z przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi objazd po Polsce rozpoczął od wizyty w Kanale Zero. Można śmiało powiedzieć, że jego występ u Krzysztofa Stanowskiego odbił się głośnym echem. Nie ze względu na prezentowane w rozmowie treści, ale dlatego, że Tymiński w pewnym momencie zapłakał i zakrztusił się wodą.
To były najlepsze lata mojego życia
- załkał na wspomnienie kampanii prezydenckiej w 1990 r., gdy po raz pierwszy pojawił się w polskiej polityce.
Obrazek Tymińskiego plującego wodą natychmiast stał się internetowym memem. W tym sensie jego występ można udać za udany, bo choć nie miał nic szczególnego do powiedzenia, to przynajmniej przypomniał wszystkim o swoim istnieniu. A przecież o to chodziło.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/757158-powrot-tyminskiego-czy-polacy-nadal-sa-tak-odklejeni-jak-wtedy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.