Pojawił się pomysł, że skoro Polska ma wobec Niemiec roszczenia reparacyjne za II wojnę światową, to Berlin mógłby „zapłacić” za naszą część programu SAFE. Na pierwszy rzut oka brzmi to sprytnie. W praktyce jest to konstrukcja jednocześnie myląca i niebezpieczna.
Spójrzmy na liczby. Polski komponent unijnego – a w praktyce dobrze wiemy, że niemieckiego – SAFE dla Polski to ok. 44 mld zł, i to w formie pożyczek, a nie bezzwrotnego finansowania. Tymczasem polskie roszczenia wobec Niemiec są szacowane na 1,3 bln euro. Nawet przy skrajnie życzliwej interpretacji SAFE pokrywałby zaledwie ok. 3,4 proc. tej kwoty. To jedna trzydziesta należności. Trudno mówić o „zadośćuczynieniu”.
Skala strat wojennych Polski jest ogromna i dobrze udokumentowana. Straty majątku Wojska Polskiego to ok. 81 mld…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/756611-safe-jako-reparacje-to-jedna-trzydziesta-naleznosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.