Nagroda, którą od czytelników czasopisma „Wysokie Obcasy” dostała ginekolog Gizela Jagielska, znana z tego, że dokonała aborcji małego Felka w dziewiątym miesiącu ciąży jego matki w szpitalu w Oleśnicy, nie przestaje wywoływać polemik.
Nic w tym dziwnego. Sytuacja, w której śmierć dziecka przedstawia się jako owoc czynu bohaterskiego, bo Jagielska dostała nagrodę „Superbohaterki”, jest przykładem całkowitej demoralizacji społeczeństwa i jego patologii. Jasne jest, że ludzie będą na to reagować.
Trzeba to wyraźnie podkreślić, bo niektóre lewicowo-liberalne media kłamią w tej sprawie: kiedy Jagielska zabiła małego Felka, wstrzykując mu chlorek potasu do serca, życie jego matki nie było zagrożone. Felek cierpiał na wrodzoną łamliwość kości, ale mógł przeżyć poza łonem matki, bo w tym momencie…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/756598-jak-iii-rp-celebruje-smierc-w-stylu-niemieckich-zbrodniarzy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.