Firma, której udziałowcem jest Olga Tokarczuk, dostała od państwowej agencji prawie 17 mln zł dofinansowania na technologię do tworzenia gier. Projekt ma być w powijakach, z przedsiębiorstwa odchodzą ludzie, a urzędnicy zapowiadają kontrolę prawidłowości wydatkowania pieniędzy.
Olga Tokarczuk to wzorzec z Sèvres roszczeń i strachów polskiej lewicy. Dogmatyczny progresywizm, przekonanie o wielkiej wadze każdej wypowiadanej i prawie zawsze sztampowej opinii połączone z wiecznym lękiem przed rzekomo wszechobecną, agresywną „skrajną prawicą” są jej znakiem firmowym. Zgodnie z obowiązującym kanonem Tokarczuk uważa, że Polacy robili straszne rzeczy
jako kolonizatorzy, właściciele niewolników czy mordercy Żydów,
przestrzega przed podnoszącym łeb faszyzmem, a także twierdzi, że
zabijanie na mięso to grzech, z którym sobie nie radzimy.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/756584-niejasna-gra-noblistki-17-mln-zl-tokarczuk-i-syn
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.