Nie minął jeszcze miesiąc od prezentacji pisowskiego kandydata na premiera, a już można powiedzieć, że działa „efekt Czarnka”. Były minister edukacji dobrze sobie radzi w roli frontmana głównej partii opozycyjnej. Nie spełniły się prognozy, że będzie klapa, bo jest politykiem zgranym, jednowymiarowym i zbyt starym, aby móc uchodzić za twarz nowego otwarcia prawicy.
Czarnek, Czarnka, Czarnkowi. Przemysław Czarnek to temat numer jeden w mediach tradycyjnych oraz internecie. Opisywany i komentowany na poważnie, bez żadnych drwin, że PiS wystawiło „premiera z tabletu”, jak kiedyś naigrywano się z kandydata na premiera technicznego Piotra Glińskiego. Tym razem konkurencja próbuje dyskredytować Przemysława Czarnka jako kogoś groźnego, a nie groteskowego.
Od 7 marca, czyli od ogłoszenia 49-letniego…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/756524-efekt-czarnka-to-sukces-przemyslawa-czarnka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.