Mamy polskiego Oscara, ale dla Kanady. Gala najważniejszych nagród kina pokazała przede wszystkim siłę platform streamingowych, na których znajdziemy największych wygranych: „Jedną bitwę po drugiej”, „Grzeszników”, „Frankensteina” oraz „K-popowe łowczynie demonów”.
Za nami 98. edycja Oscarów. Na niej m.in. statuetka dla współreżysera Maćka Szczerbowskiego. Urodzonego w Polsce, ale podczas gali dziękującego Kanadzie, w której spędził przeważającą część życia i gdzie od lat tworzy. Szczerbowski pochodzi z artystycznej rodziny, która w 1981 r., gdy miał 10 lat, opuściła Poznań, decydując się na emigrację.
Cenne animowane łzy
Zwycięstwo „The Girl Who Cried Pearls” w kategorii najlepszy krótkometrażowy film animowany „z radością przyjęli” organizatorzy poznańskiego Festiwalu Animator,…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/755989-oscary-wychodza-z-kina-gdy-ma-sie-wiare