Manifestacja, prowokacja czy głupi ideologiczny rozmach? W chwili, gdy władze samorządowe powinny liczyć każdy grosz i przygotowywać się na nadciągające kryzysy, Rafał Trzaskowski lekką ręką wydaje 700 tys. zł na przywrócenie instalacji „Tęcza” na Pl. Zbawiciela. Kontrowersyjny symbol LGBT+, który z arogancją wobec katolików postawiono przed kościołem pw. Najświętszego Zbawiciela w 2012 r., był podpalany siedem razy. Ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała, że po każdym zniszczeniu tęcza będzie naprawiana, a w pewnym momencie instalacja stała się jednym z najbardziej strzeżonych obiektów w mieście. Ostatecznie została zdemontowana w sierpniu 2015 r. Okazuje się jednak, że wróci. Brzmi to jak ideologiczny sen wariata, ale rzeczywistość pod rządami koalicji 13 grudnia dogania najbardziej absurdalne wizje.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/755436-tecza-wraca-kto-za-tym-stoi-700-tys-zl-na-instalacje