Pisałem tu, jak rzadko polskie teatry zajmują się naszą historią. Ale są artyści, którym tego brakuje. Aktor Łukasz Matecki pokazał widowisko „Gen wolności. Młodzież w walce z komuną”. To muzyczny performance adresowany do młodych widzów.
Matecki przestał się mieścić w samym aktorstwie. Z Jackiem Plutą, aktorem Teatru Syrena, dopiero co zrobił spektakl „Seminarium diabła” na podstawie prozy C.S. Lewisa. On wypełnia inną lukę: braku teatru o inspiracji chrześcijańskiej. „Gen wolności”, do którego aktor napisał scenariusz i muzykę oraz który wyreżyserował, korzysta z powięziennej przestrzeni Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL na Rakowieckiej.
Inspiracją była rodzinna historia Mateckiego. W 1955 r. jego ojciec Jan miał 15 lat. Wraz ze starszym bratem założył w dolnośląskiej…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/755435-do-przeszlosci-warto-wracac-niezwykly-gen-wolnosci