Relacje Budapesztu z Kijowem, tradycyjnie napięte, w ostatnich tygodniach weszły w fazę ostrego kryzysu. Obie stolice oskarżają się o wrogą postawę, a nawet uprawianie polityki mającej wszelkie cechy dywersji interesów sąsiedniego kraju. W tej rozgrywce widać też wyraźnie zewnętrzne inspiracje, co powoduje, że rozsupłanie tego węzła wzajemnych oskarżeń będzie bardzo trudne.
Zaczęło się jak w filmie kryminalnym. Przed tygodniem na jednej ze stacji benzynowych w okolicach Budapesztu węgierskie siły specjalne zaatakowały dwa samochody – jak się później okazało, konwojentów Oszczadbanku, którzy przewozili z Austrii na Ukrainę 40 mln dol. i 35 mln euro w gotówce oraz 9 kg złota. Transportujący pieniądze byli nieuzbrojeni, o czym podobno władze Węgier wiedziały, ale i tak tamtejsi funkcjonariusze…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/755422-konflikt-wegiersko-ukrainski-dopiero-sie-rozkreca