Donald Tusk jest bezradny wobec podwyżek cen paliw, bo nie chce się uczyć od premiera Morawieckiego, który sobie z tym poradził
Premier Donald Tusk i jego rząd notorycznie wpadają w pułapki, które sami na siebie zastawili. Tak jest w marcu 2026 r. z cenami paliw. Na stacji w Lubieszynie w zachodniopomorskim, którą w grudniu 2025 r. premier Tusk wykorzystał, żeby się pochwalić, że tam paliwo kosztuje tylko 5,18 zł (czyli o 1 gr mniej od ceny 5,19 zł za litr podanej przez niego jako możliwej, gdy to on będzie rządził), pod koniec pierwszego tygodnia marca 2026 r. benzyna kosztowała 6,24 zł, a diesel przebił psychologiczną granicę 7 zł za litr.
Tusk dostał rykoszetem za swoje demagogiczne ataki na rząd Mateusza Morawieckiego i ORLEN kierowany przez Daniela Obajtka, gdy ceny paliw podskoczyły…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/755410-w-oparach-paliwa-wojna-obnazyla-klamstwa-tuska