Ponieważ nasza rubryka jest poświęcona teatrowi wojny Moskwa versus Ukraina, to z ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran staramy się przekazać tylko te informacje, których tłem jest właśnie konflikt za naszą południowo-wschodnią granicą. Zarówno Moskwa, jak i Pekin mają obecnie zagwozdkę. Ani jednych, ani drugich nie stać na utratę Iranu. Dla Pekinu to źródło surowców, przede wszystkim ropy naftowej (swoją drogą, ciekawa jest współpraca reżimu religijnego z systemem ateistycznym). W dodatku po utracie nitki Nowego Jedwabnego Szlaku wiodącej przez Ukrainę alternatywny szlak miał przebiegać właśnie przez Iran. Z kolei dla Moskwy upadek reżimu i przejście Teheranu na stronę Zachodu oznacza de facto utratę Kaukazu i Azji Środkowej, a w perspektywie także Afganistanu. Jednocześnie ani jednych, ani drugich na szczęście nie stać na otwarty konflikt z USA, zwłaszcza Moskale są zaangażowani w Europie.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754923-ogniem-na-wprost-to-nie-jest-wschod-slonca