W świecie mediów społecznościowych i permanentnej kampanii wyborczej tragedie przestają być tragediami. Stają się narzędziami mobilizacji elektoratu
Są historie, które powinny jednoczyć ludzi w elementarnym odruchu współczucia i powagi. Śmierć Izabeli z Pszczyny w 2021 r. była właśnie taką historią. Młoda kobieta w ciąży, matka kilkuletniej dziewczynki, umiera w szpitalu. Rodzina zostaje z niewyobrażalną stratą. Społeczeństwo z pytaniem, jak mogło do tego dojść.
Ale zanim zakończyło się jakiekolwiek rzetelne postępowanie, zanim przesłuchano wszystkich świadków i przeanalizowano dokumentację medyczną, na ulicach polskich miast wybuchła polityczna burza. I to nie była spontaniczna fala żałoby. To była starannie podsycana zbiorowa panika. Natychmiast ogłoszono wyrok – nie sądowy, lecz polityczny. Winne miało być prawo chroniące życie dzieci nienarodzonych.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754906-prawda-o-dramacie-pani-izy-jak-moglo-do-tego-dojsc