Zazdroszczę Amerykanom tego, że są pewne sprawy wagi państwowej, pewne zadania, o których się nie dyskutuje. Nie dlatego, że nie warto, że mają problem z porozumieniem. Wręcz przeciwnie – obowiązek państwa wobec obywatela, którego nie można zostawić bez pomocy, jest oczywisty.
Rząd Donalda Tuska, klucząc, zapierając się i zwlekając niemal do ostatniej chwili z wysłaniem samolotów po moich rodaków na Bliski Wschód, wpędza mnie w kompleks. Nakazuje mi pytać – choćbym nie chciał – dlaczego nie może tak być i u nas. Dlaczego ta sfera nie może nie być obciążona doraźną złośliwością polityczną?
Niestety małość Donalda Tuska (bo nic nie dzieje się poza wiedzą „kierownika”) polega na tym, że nawet jeśli rakiem wycofuje się z pierwotnego postanowienia i w końcu chce wysłać wojsko na pomoc Polakom uwięzionym na terenach przywojennych, robi to tak, by przy okazji uszczypnąć prezydenta. Tusk pisze: …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754903-frustracja-w-polsce-tuska-jestem-zdruzgotany
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.