Pomysł, by wystawić musical o prezydencie Warszawy Stefanie Starzyńskim, wydaje się karkołomny. Dokonał tego warszawski Teatr Syrena. Spektakl „Starzyński” nie jest idealny, a jednak myślę o nim ciepło. Polskie teatry nieczęsto zajmują się – i to z sympatią – naszą historią.
Pomysł, by wystawić musical o prezydencie Warszawy Stefanie Starzyńskim, wydaje się karkołomny. Dokonał tego warszawski Teatr Syrena. Spektakl „Starzyński” nie jest idealny, a jednak myślę o nim ciepło. Polskie teatry nieczęsto zajmują się – i to z sympatią – naszą historią.
Pretekstem do wystawienia „Starzyńskiego” była rocznica związana z odbudową Warszawy. Przypomnę – ten sanacyjny polityk kreślił przed wojną ambitne plany rozbudowy stolicy. We wrześniu 1939 r. nie wyjechał z polskim rządem, ale kierował dzielnie cywilnym segmentem obrony Warszawy. Jego głos dodawał ludziom otuchy. Pod koniec października aresztowali go Niemcy. Zginął w niejasnych okolicznościach.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754899-stefan-starzynski-jednak-z-pomnika-aresztowali-go-niemcy