Człowiek, który nie potrafi sobie niczego odmówić, nie jest wolny – jest jedynie niewolnikiem impulsów.
Wielki Post bywa dziś postrzegany jako anachroniczny rytuał, relikt świata, który nie nadąża za tempem nowoczesności. W kulturze natychmiastowej gratyfikacji, coachingu pozytywnego myślenia i nieustannego „dbania o siebie” 40 dni wyrzeczenia brzmi jak prowokacja. Dominuje hasło „Kochaj siebie. Wszyscy inni są już zajęci”. A jednak właśnie w tym napięciu między duchem epoki a tradycją kryje się głęboki, psychologiczny sens Wielkiego Postu – sens, którego współczesny człowiek potrzebuje bardziej, niż chciałby przyznać.
Psychologia poucza, że osobowość nie rozwija się wyłącznie przez wzmacnianie przyjemnych doznań. Dojrzałość rodzi się w konfrontacji z brakiem, ograniczeniem, cierpliwym znoszeniem dyskomfortu. Dyskomfort, kryzysy, „dołki” psychiczne i konflikty bywają tak samo rozwojowe jak nagrody i przyjemności. A może nawet bardziej.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754235-post-i-wrzask-tak-rodza-sie-wszelkie-uzaleznienia