Popularyzatorów historii według własnego widzimisię, autorów w pogoni za nakładami nazywa się niekiedy rewizjonistami historii. Szczególnie upodobali sobie polskie zrywy niepodległościowe, a każda rocznica powstania warszawskiego jest dla nich okazją do głoszenia spiskowych teorii, wytykania błędów Armii Krajowej, czyli „słusznych” uwag po czasie. Prym nadal wiedzie tu książka Piotra Zychowicza o powstaniu warszawskim o skandalicznym tytule „Obłęd ‘44”, bardzo popularna w Niemczech. Z kolei w Rosji bardzo poczytna jest jego praca „Pakt Ribbentrop–Beck”. Pierwsza posłużyła Niemcom do podtrzymania tezy, że do powstania by nie doszło, gdyby Polacy nie wystąpili zbrojnie wobec niemieckiej legalnej władzy, druga spodobała się Rosjanom, gdyż usprawiedliwiała zawarcie paktu Ribbentrop–Mołotow, skoro II RP chciała najechać Rosję wspólnie z Hitlerem.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754233-rewizjonisci-i-romantycy-jest-typowym-resortowym-dzieckiem