Gdy 4 lutego ruszył w Oslo proces Mariusa Borga Høiby’ego, nie mógł on liczyć na wsparcie ze strony najbliższych krewnych. Na sali nie było jego matki, księżnej Mette-Marit, ani mężczyzny, którego poślubiła, gdy jej syn miał cztery lata – następcy tronu Norwegii księcia Haakona [oboje na fot.].
Høiby’emu postawiono w sumie 38 zarzutów. Jest on oskarżony m.in. o gwałt na czterech kobietach, napaść i groźby, przemoc domową, a także przestępstwa narkotykowe (w tym próbę przewiezienia 3,5 kg marihuany). Jeśli zostanie uznany za winnego, grozi mu ponad 10 lat więzienia.
Pałac Królewski utrzymuje, że Høiby nie jest członkiem rodziny królewskiej ani osobą publiczną. Tyle że do niedawna było zupełnie inaczej. Książę Haakon uważał go za swojego syna, a król Harald V – za wnuka. Na domiar złego do gwałtów miało dojść w oficjalnej rezydencji jego rodziców w królewskiej posiadłości Skaugum pod Oslo. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754224-rozczarowanie-monarchia-to-najwiekszy-skandal