Lewicowi bojówkarze dokonali linczu na katolickim studencie w Lyonie. W zajściu mieli uczestniczyć asystenci parlamentarni posła Francji Niepokornej Raphaëla Arnaulta. Polaryzacja polityczna nad Sekwaną się zaostrza, i to za sprawą skrajnej lewicy, która wciąż marzy o krwawej rewolucji.
Jestem hałasem i furią, tumultem i wrzawą
– grzmiał Jean-Luc Mélenchon w listopadzie 2010 r. ze sceny, wówczas jeszcze jako lider Partii Lewicy.
Sześć lat później założył Francję Niepokorną (La France insoumise – LFI) i obiecał Francuzom obalenie kapitalizmu, odwołując się do „teoretyków terroru” rewolucji francuskiej: Maximiliena de Robespierre’a i Luisa-Antoine’a Saint- -Juste’a.
Grzmot rewolucji, fala uderzeniowa z 1789 r. wciąż we mnie tkwią
– przyznał w jednym z wywiadów.
Przy czym fascynował…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/754206-lewicowa-furia-smiertelnie-pobity-przez-lewicowe-bojowki