W środowiskach konserwatywnych w Niemczech zawrzało, gdy wyszło na jaw, że tamtejszy rząd od 2022 r. przekazał ok. 88 mln euro największemu molochowi aborcyjnemu na świecie, czyli International Planned Parenthood Federation (IPPF). Środki z budżetu federalnego płynęły w tym czasie także na konta innych organizacji promujących aborcję (np. MSI Reproductive Choices) czy agendę LBGT+ (np. Fundację Hirschfelda-Eddy).
Największe oburzenie wywołała informacja, że finansowanie nie ustało nawet wtedy, gdy w maju 2025 r. kanclerzem Niemiec został Friedrich Merz, a więc przewodniczący CDU, czyli partii mieniącej się oficjalnie chrześcijańsko-demokratyczną. Co ciekawe, gdy był on w opozycji, krytykował ten rodzaj wydatkowania pieniędzy publicznych przez socjaldemokratów. Teraz nie tylko podtrzymuje kontrowersyjne finansowanie, lecz także uzasadnia je kontynuowaniem polityki międzynarodowej swojego kraju.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/753685-wiarygodnosc-chadecji-ok-88-mln-euro-molochowi-aborcyjnemu