Martwimy się swoją dramatycznie złą demografią, ale nie ma dziś właściwie nikogo, kto by nie miał powodów do zmartwień. Także Czechy, które przez lata uchodziły za państwo, które radzi sobie w sferze dzietności relatywnie dobrze. Jak podał Krzysztof Dębiec, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich, w 2025 r. zanotowano tam najmniej urodzeń w historii pomiarów. Od 2021 r. – dodaje analityk – notowane są corocznie strome spadki – łącznie to 30 proc. „Nawet nie można powiedzieć, że sprawdza się najgorszy scenariusz – jest gorzej” – czytamy w analizie. Urodziło się zaledwie 77 tys. dzieci, tyle, ile miało się urodzić w 2029 r. Wskaźnik dzietności u naszych południowych sąsiadów wynosi dziś 1,25 dziecka na kobietę, a więc i tak znacznie więcej niż w Polsce, gdzie spadł poniżej 1,1 dziecka. Krzysztof…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/753667-moja-obietnica-nie-mozna-sie-poddac
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.