Apeluję o opamiętanie, bo niektórzy politycy traktują konkurencję jak zawody na wyniszczenie przeciwnika. Zdeptanie, zgnębienie, psychiczne i fizyczne. Bo temu służą ataki, takie jak ten na Martę Nawrocką.
Z Małgorzatą Wassermann, posłanką Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Marcin Wikło
Marta Nawrocka znalazła się na celowniku polityków koalicji 13 grudnia i sprzyjających jej mediów. Jak nazwałaby pani tę operację, której ofiarą jest pierwsza dama?
Małgorzata Wassermann: To, co zafundowano w kampanii i nadal funduje się małżeństwu Nawrockich, jest po prostu chamstwem i podłością. To czysty, nienawistny hejt. To naprawdę straszne. Co więcej, ta strona, która wciąż nie akceptuje wyboru Karola Nawrockiego, bo jest on nie po jej myśli, posuwa się coraz dalej. Ale to nie jest coś, co budzi mój największy sprzeciw, bo tego niestety można się było spodziewać. Najbardziej obrzydzają mnie głosy, które z fałszywą troską, pozornie, bronią Marty Nawrockiej.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/753639-wywiad-malgorzata-wassermann-inzynieria-pogardy