Donald Tusk odpalił agresywną kampanię antyamerykańską. Jej twarzą jest Włodzimierz Czarzasty, bo premier woli się sam nie narażać. Nagonka na USA ma cele doraźne, czyli uderzenie w prezydenta Karola Nawrockiego i PiS. Ma też wymiar globalny jako część walki europejskiego liberalnego establishmentu z prezydentem Donaldem Trumpem. Niestety tym razem stawką nieodpowiedzialnych działań Tuska i jego sprzymierzeńców jest kwestia najważniejsza, czyli bezpieczeństwo Polski.
Kampania antyamerykańska nie jest sprawą ostatnich dni. To, co się dzieje teraz, to jej spektakularna eskalacja. A brutalne zwarcie między Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem Tomem Rose’em nie jest jej początkiem, lecz konsekwencją. Trudno nawet jednoznacznie ustalić, kiedy się to wszystko zaczęło, bo jeśli chodzi o Donalda…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/753044-antyamerykanizm-maja-we-krwi-wpisuje-sie-w-polityke-niemiec