Sport jest jak życie: słodko- -gorzki. Weźmy pod uwagę tylko kilka ostatnich tygodni. Od zachwytu nad grą nastolatka z Polski Oskara Pietuszewskiego w FC Porto, któremu towarzyszy entuzjazm tamtejszych mediów, wróżących, że portugalski klub korzystnie sprzeda go tak szybko, jak kupił, po gorycz z powodu porażek naszej reprezentacji w futsalu, czyli piłce nożnej w hali na mistrzostwach kontynentu. Od deseru w postaci świetnej gry w deblu naszego Jana Zielińskiego i równie dobrych meczów deblistki, juniorki Mai Pawelskiej w Australian Open, po czarną polewkę – już w ćwierćfinale z turnieju odpadła Iga Świątek (tu apel: dziewczyna nie jest cyborgiem, więc nie wymagajmy od niej nieustannych zwycięstw). Od fantastycznych występów w Pucharze Świata naszych łyżwiarek i łyżwiarzy szybkich po skandale…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/752553-slodko-gorzki-polski-sport-od-jednej-awantury-do-kolejnej