Bardzo trafne jest określenie, którym ostatnio często posługuje się Mateusz Morawiecki, mówiąc o ekipie rządzącej Donalda Tuska per „koalicja awarii”. Brzmi trochę zabawnie (wystarczy przypomnieć sklejanie taśmą drzwi przez Rafała Trzaskowskiego), ale gdy zobaczymy, ile awarii faktycznie dotyka sfery bezpieczeństwa, nie jest już tak zabawnie. Niewykorzystane środki na obronność, oddanie zakupów politykom w Brukseli (SAFE), antyamerykańska krucjata, podejrzane kontakty Włodzimierza Czarzastego, fala dronów z Białorusi, wykolejone pociągi, wrogi dron w jednostce wojskowej, agentura w MON czy rozwalanie SOP to tylko ostatnie „awarie”, a rząd nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
„Koalicja awarii” to określenie celne nie dlatego, że zgrabne retorycznie, ale z tego powodu, że opisuje nową…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/752542-awarie-coraz-bardziej-niebezpieczne-mamy-kolejna-awarie