Kompletnie nie obchodzi mnie, że Trinity (co po angielsku oznacza „Trójca”), córka koszykarskiej sławy Dennisa Rodmana, po podpisaniu nowego kontraktu z klubem Washington Spirit, stała się najlepiej opłacaną futbolistką świata – za sezon ma dostać ponad 2 mln dol. Równie mało obchodzi mnie to, że dotychczas największą kasę z boiska zgarniała Hiszpanka Aitana Bonmatí z FC Barcelony, skądinąd trzy razy uznawana przez FIFA za najlepszą piłkarkę świata. Nie kręcą mnie zagraniczne gwiazdy sportowego firmamentu. Zdecydowanie wolę czytać – i pisać! – o polskich sportowcach. Dlatego sto razy bardziej niż na Trinity czy Aitanę stawiam na Ewę Pajor – czołową futbolistkę Europy, nawet jeśli podnosi z murawy znacznie mniejszą kasę niż jej bardziej utytułowane koleżanki po fachu.
Zawsze patrzę na…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751959-wole-nasze-meteory-niz-obce-gwiazdy-aby-przegrywaly-niemcy