Niezależność, niepodległość, suwerenność. Każde z tych określeń ma nieco inne znacznie – to nie synonimy, lecz pojęcia ściśle ze sobą powiązane. Niezależność najlepiej zdefiniować na przykładzie gospodarki. Polska nie jest niezależna, gdy jej decyzje gospodarcze są zależne od decyzji Unii Europejskiej. Dziś budowa elektrowni jądrowej, lotniska, portu czy linii kolejowej wymaga zgody UE. Widzimy likwidację licznych inwestycji zapoczątkowanych przez PiS (dwa bloki energetyczne Dolnej Odry). Narzuca się nam umowy żywnościowe z Mercosur i Indiami, wprowadza system ETS 1 i 2, blokuje rozbudowę portu kontenerowego w Świnoujściu, uniemożliwia transport towarów Odrą, ogranicza potencjał przemysłu zbrojeniowego. To dowody braku naszej niezależności gospodarczej, co potwierdza bardzo trafna wypowiedź prawej ręki Donalda Tuska, likwidatora mediów publicznych, dziś europosła – Bartłomieja Sienkiewicza: „Polska jest wewnętrzną gospodarką Niemiec”.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751956-dokad-zmierzamy-ma-nastapic-likwidacja-panstw-europejskich