Jeśli ktoś zastanawiał się, dlaczego Polacy nie szanują prawa, być może odpowiedź właśnie przejechała im przed maską. Na pasach.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek najwyraźniej postanowił udowodnić, że pirat drogowy niejedno ma imię, a jedno z nich może zaczynać się od: „Panie ministrze”. Bo jeśli ktoś sądził, że piractwo drogowe to domena kierowców w dresach, z telefonem przy uchu i nielegalnym ksenonem w Passacie, to program „Duży w Maluchu” brutalnie wyprowadził go z błędu. Okazuje się, że prawdziwa swoboda na drodze zaczyna się tam, gdzie kończy się respekt wobec przepisów.
Scena jest niemal symboliczna. Mały Fiat, podcastowa atmosfera luzu, rozmowa o państwie, prawie i zapewne odpowiedzialności. Za kierownicą minister sprawiedliwości. I nagle – pasy. A na pasach piesza. Dla zwykłego…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751944-bezpieczny-jak-zurek-pani-byla-jeszcze-daleko