„Gry imperialne” pojawiły się w idealnym momencie, bo pomagają rozumieć proces dezintegracji znanego nam porządku międzynarodowego.
Pax Americana przestał istnieć, UE się nie liczy, słaba Rosja licytuje wyżej, niż ją na to stać, a Chiny stały się mocarstwem równoważącym wyblakłą potęgę USA. Wkroczyliśmy w rzeczywistość gry imperiów zmagających się w odwiecznej rywalizacji o dominację. W kontrolowanych wokół nich strefach wpływów orbituje ich klientela złożona z państw narodowych, będących dziś jedynie „odrębnymi jednostkami politycznymi wewnątrz imperiów” i częścią ich „polityczno-militarnej infrastruktury”.
Książka „Gry imperialne” ukazała się już w 2008 r. w wydawnictwie Arcana. Jej nowe wydanie stanowi twórcze rozwinięcie pracy, a jego rozmach przydał jej tylko nowego wyrazu i objętości. Czyta…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751933-summa-politycznych-gier-ue-sie-nie-liczy