Ukraina chce być silnym wojskowo, szybko rozwijającym się i wpływowym regionalnie państwem. Będzie trudnym sąsiadem, grającym twardo i czasem brutalnie.
Okres dyplomatycznego milczenia się skończył
– powiedział Andrij Sybiha, szef ukraińskiej dyplomacji, pytany przez media o stan relacji z Węgrami.
Dodał przy tym – adresując swe przesłanie również do innych sąsiadów – że „będziemy zdecydowanie reagować na wszelkie wrogie przejawy wobec naszego kraju, naszego narodu i władz państwa”, a pytany o podnoszoną przez polityków polskich kwestię kultu Bandery odparł, iż „nikt nie będzie nam dyktować naszej historii.”
Te nowe, bardziej stanowcze, a nawet agresywne tony ukraińskiej dyplomacji było słychać też w ostatnich wystąpieniach Wołodymyra Zełenskiego. W przemówieniu w Davos, które wygłosił w dzień po Donaldzie Trumpie, ukraiński prezydent w twardych słowach skrytykował polityków naszego kontynentu. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751926-o-czym-marzy-ukraina-kto-jesli-nie-my