Przez lata Światowe Forum Ekonomiczne w Davos było wydarzeniem, podczas którego ustalano – czy raczej knuto – jak nieść ludom świata oświecenie i postęp. W tym roku imprezę skradli Amerykanie, którzy zarządzili wielki konserwatywny odwrót.
O forum (WEF) w szwajcarskim kurorcie krąży opinia, że to impreza, na której miliarderzy mówią milionerom, jak mają żyć zwykli ludzie. Od 55 lat co roku w styczniu do alpejskiego miasta zlatywali się władcy i właściciele świata, by projektować życie mieszkańców globu. W melanżu największych sił politycznych i największych pieniędzy kreślony był – jak u inżyniera – projekt dla całego świata. Zarządzano, jak zbawić ludzkość w życiu doczesnym i ocalić planetę. To zawsze było także miejsce, w którym rodziły się i sprawdzały teorie spiskowe. Jeśli więc gdzieś…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751925-mala-ameryka-w-davos-w-tym-roku-impreze-skradli-amerykanie