Serial „Zaraz wracam” w TVP1 dobrnął już do 69 odcinka. Na początku byłem rozczarowany jego papierowymi dialogami. To się trochę zmieniło na lepsze. Trochę.
Serial pięciorga reżyserów i ośmiorga scenarzystów jest pokazywany od wtorku do piątku w prime time, bo między 20.30 a 21.00. Nie zdobył widowni na miarę najpopularniejszych oper mydlanych typu „M jak miłość”, niemniej gromadzi przed telewizorami do 0,5 mln widzów. Z opowieści o konkretnym konflikcie w miasteczku Polskie Pole zmienił się w kolejnego tasiemca o grupie bohaterów podpatrywanych w codziennym życiu.
Przypomnę – centrum wydarzeń stanowi tutaj urząd gminy z idealistycznym wójtem Eligiuszem Czaplą, ładnie granym przez Mariusza Kiljana. Pierwszy sezon opowiadał o intrydze biznesmena Filara, próbującego wysadzić idealistę…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751379-w-polskim-polu-bez-zmian-serial-ktory-oglada-sie-z-ciekawosci