Pod koniec stycznia 1990 r. uczestnicy XI Zjazdu PZPR odbywającego się w Sali Kongresowej w Warszawie przyjęli uchwałę o zakończeniu działalności partii. Nie był to jednak koniec jej wpływów, pieniędzy i ludzi. Pod hasłem „socjaldemokracji” dawny aparat władzy sprawnie przeszedł polityczną metamorfozę, wracając do rządów szybciej, niż wielu się spodziewało.
Przyjęliśmy uchwałę o zakończeniu Partii, która, moim zdaniem, niezależnie od tego wszystkiego, co było powiedziane o niej, co ja wczoraj powiedziałem, odegrała wielką historyczną rolę – czy się to komuś podoba, czy nie – w życiu narodu polskiego, co więcej – wrosła w jego świadomość. I dziś, kończąc, żegnając się z nią, wcale nie uważam, że kładziemy ją do trumny, tylko zamykamy pewien rozdział w historii, pogmatwanego wprawdzie, ale także bogatego w twórcze osiągnięcia polskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751376-narodziny-postkomunizmu-jak-pzpr-przepoczwarzyla-sie-w-sld