Trudno o bardziej niedorzeczny obrazek współczesnej polityki niż scenka z szefem autonomicznego rządu Grenlandii, który obwieszcza zdumionym Eskimosom wszczęcie przygotowań do wojny ze… Stanami Zjednoczonymi.
Ta surrealistyczna scenka naprawdę miała miejsce w Nuuk, głównym mieście Grenlandii, we wtorek, 20 stycznia 2026 r. Jej główny bohater to 35-letni Jens-Frederik Nielsen, nie tak dawno wybitny eskimoski badmintonista, a obecnie przywódca trójpartyjnej lewicowej koalicji, która od ubiegłego roku ma większość w parlamencie grenlandzkiej autonomii. Nielsen nakazał mieszkańcom wyspy natychmiastowe wyposażenie się w broń, amunicję, baterie i sprzęt wędkarski (rybactwo to w końcu główne zajęcie Eskimosów) oraz w 3 l wody na osobę oraz jedzenie na pięć dni. Grenlandia nie ma własnej armii,…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751373-grenlandzka-furia-europy-trump-ma-racje