O tym, jak sędziowska sitwa próbowała ich zniszczyć i kim po latach okazuje się były sędzia Wojciech Łączewski, z europosłami Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem rozmawia Marek Pyza
Konfabulant opętany manią prześladowczą i nadużywający alkoholu, osoba niezrównoważona, w skrajnym przypadku skłonna do przemocy – to chyba kiepski materiał na sędziego, a dziś adwokata.
Maciej Wąsik: A jednak. Szkoda, że ktoś to potwierdza tak późno.
Wojciech Czuchnowski odmalował sylwetkę sędziego Łączewskiego, który skazał panów na bezwzględne więzienie. Dziś okazuje się, że „może używać swoich wpływów w wymiarze sprawiedliwości, by uniknąć odpowiedzialności za groźby karalne i znęcanie się nad rodziną”. Mówimy o celebrycie w todze, jednym z najważniejszych przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty”. Czy panowie zdziwili się tym wpisem?…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/751359-wywiad-maciej-wasik-nie-mielismy-z-nimi-szans