„Albo w areszcie, albo w Budapeszcie” – tak brzmi nowa, wreszcie praworządna wersja starego powiedzenia „Polak, Węgier – dwa bratanki”. I do azylu, i do aresztu. Zbigniew Ziobro i jego żona uciekli przed karzącą ręką sprawiedliwości uśmiechniętej do kraju, gdzie tokaj dojrzewa. Właściwie trzeba napisać, że schroniła się tam Patrycja „Pati” Kotecka ze swoim mężem, bo wiadomo, kto w tym związku nosi spodnie. W każdym razie demokracja walcząca trochę się wściekła z tego powodu i nawet nagrała dużo filmików internetowych, aby rozładować gnębiące ją emocje. A przy okazji odwrócić uwagę od przejściowych trudności, o których wiadomo, że wprawdzie są przejściowe, ale jednak są prawdziwymi trudnościami. Za to Mateusz Morawiecki jest dziwnie radosny. W tym kontekście przypominamy oficjalne oświadczenie rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości, że wszyscy pisowcy to jedna rodzina. Harcerz czy maślarz, chłopak czy dziewczyna.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750897-uwaga-sygnalista-nadaje-nieoficjalny-przeglad-tygodnia