Za nami 83. ceremonia wręczenia Złotych Globów – amerykańskich nagród filmowych i telewizyjnych, uważanych za najcelniejszą zapowiedź oscarowych werdyktów. W tym roku równie wiele emocji co grono wyróżnionych wzbudzała zarówno kondycja samych nagród, jak i sytuacja kina w ogóle.
By obejrzeć relacje z czerwonego dywanu – a potem radość jednych i zawód innych nominowanych – z roku na rok przed ekranami na całym świecie zasiada coraz mniej osób. To niepokojący dla organizatorów i całej branży trend, na który ma też wpływ walka medialnych tytanów.
O przejęcie wpływów nad Warner Bros Discovery zacięty bój toczą Netflix i Paramount Skydance. Zwycięstwo którejkolwiek ze stron oznacza – w mniejszym lub większym zakresie – odejście od reguł producenckich dawnego Hollywood i wdrożenie zasad, którymi kierują się dzisiejsze platformy streamingowe czy międzynarodowe „konglomeraty medialno-rozrywkowe”.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750885-zlote-globy-i-polska-zupa-niepokojacy-trend