Czy narastający konflikt o Grenlandię może doprowadzić do trwałego zerwania relacji amerykańsko-europejskich? A może to tylko gra polityków Starego Kontynentu o zachowanie podmiotowości w stosunkach z Waszyngtonem? Bo ostre deklaracje nie zmienią faktu, że bez wsparcia USA bezpieczeństwo Europy jest zagrożone.
Po skutecznej interwencji w Wenezueli Donald Trump podjął temat państwowej przynależności Grenlandii.
Potrzebujemy Grenlandii do bezpieczeństwa narodowego
– powiedział, występując na konferencji w Mar- a-Lago.
Jeśli spojrzysz wzdłuż wybrzeża, wszędzie zobaczysz rosyjskie i chińskie statki
– tymi słowami Trump opisał aktualną sytuację strategiczną tej największej na świecie wyspy, liczącej 2,1 mln km2 powierzchni, ale niemającej statusu kontynentu.
Równocześnie amerykański…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750839-strategiczna-nietrzezwosc-europy-zachod-jest-martwy