Dzisiaj nikt nie nawołuje do obalenia Tuska z powodu tragedii w dwóch szpitalach położniczych. Jednak kilka lat temu obecni rządzący nie mieli żadnych skrupułów, aby żerować na ludzkiej tragedii, ferować wyroki i instrumentalnie wykorzystywać kobiety do swoich celów politycznych. Właśnie dlatego ich hipokryzja oraz sekundujących im wówczas aktywistek budzi taką odrazę.
Każdy chyba pamięta tzw. strajk kobiet – falę protestów proaborcyjnych, która zalała polskie miasta podczas pandemii. To m.in. dzięki czarnym marszom odbywającym się pod hasłem walki o prawa kobiet Donald Tusk i jego kompania powrócili do władzy w 2023 r. Protesty były majstersztykiem manipulacji psychologicznej, zadziałały jak kula śniegowa, wyciągając na ulice tysiące kobiet w różnym wieku – do tej pory często w ogóle niezaangażowanych publicznie.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750815-gdzie-sa-czarne-marsze-nie-da-sie-urodzic-dziecka