Niedawno Izrael jako pierwsze i jak dotąd jedyne państwo na świecie uznał niepodległość Somalilandu – prowincji, która 35 lat temu oddzieliła się od Somalii. Przeciw tej decyzji zgodnie zaprotestowały Unia Europejska, USA, Chiny, Unia Afrykańska i Organizacja Współpracy Islamskiej, domagając się poszanowania integralności terytorialnej państwa somalijskiego.
Wspomniana integralność w rzeczywistości jest fikcją, ponieważ władze Somalii od wielu lat nie kontrolują większości terytorium kraju, a w stolicy (Mogadiszu) mogą rezydować jedynie dzięki temu, że są bronione przez siły międzynarodowe.
Somalia to de facto państwo upadłe, w którym nie funkcjonują podstawowe instytucje życia publicznego. Ostatnie wybory przeprowadzono tam w 1969 r. Olbrzymie połacie kraju są zajęte przez dżihadystyczną…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750243-secesjonisci-chca-uznania-kraj-niezle-sobie-radzi