Jarosław Kaczyński ogłosił koniec publicznych, często gorących sporów pomiędzy frakcjami PiS. „Chociaż dyskusje merytoryczne w ramach tej operacji przygotowania programu kolejnych konferencji będą trwały, to z całą pewnością nie będą to dyskusje, które będą miały cokolwiek wspólnego z jakimiś napięciami, już nie mówiąc o rozłamach w partii. To są marzenia naszych przeciwników. One się z całą pewnością nie spełnią” – mówił lider opozycji. To wiadomość, która musi ucieszyć wszystkich, którzy z niepokojem patrzyli na rozwój wydarzeń w PiS. A było się czym niepokoić. Wymiany prztyczków i zaczepek powoli traciły aluzyjny charakter, przeradzając się w otwartą wymianę ciosów, coraz częściej mierzonych tak, by zabolały. Frakcje prężyły muskuły na zdjęciach z wigilii i innych spotkań, a media sprzyjające rządowi miały uciechę, cytując anonimowych przedstawicieli poszczególnych środowisk.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750235-potrzeba-resetu-te-dylematy-beda-wracaly