Ile w Tusku jest Maduro? – to pytanie zaczęło krążyć po prawej stronie sceny politycznej po brawurowym pochwyceniu przez Amerykanów wenezuelskiego dyktatora. Niektórzy autorytatywnie stwierdzili, że polskiego premiera powinien czekać taki los jak samozwańczego prezydenta z Wenezueli. Większość prawicy zdystansowała się od niepoważnych wpisów internetowych, ale pytanie o granice samowładztwa Donalda Tuska nieustannie jest aktualne.
Dwa internetowe komentarze po pochwyceniu Nicolása Maduro wywołały bardzo dużo szumu. Autorami obu są znane postacie – szef TV Republika i „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz oraz europoseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister Mariusz Kamiński. Pierwszy z nich w reakcji na wieść o akcji w Caracas napisał: „Assad, Maduro… Tusk?”. A Kamiński dodał: „Zobacz, Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy”.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/750197-ile-w-tusku-jest-maduro-czy-premier-polski-jest-dyktatorem