Wizja i ambicje. Rozmach budowanego na ekranie świata. Jak w hollywoodzkich hitach. Polski reżyser postanowił dołączyć do ekskluzywnego grona kinowych demiurgów. I tak obok trzeciego „Avatara” mamy w kinach „Dzikiego”
Blisko trzy dekady temu 43-letni wówczas kanadyjski reżyser i scenarzysta James Cameron zanurzył się w oceaniczne głębiny, by spełnić wielkie filmowe marzenie. Podążając za wizją i pasją (wcześniej morskie tonie wciągnęły go m.in. w filmie „Otchłań”, 1989) oraz czerpiąc z najnowszych technologii, pokonał 3,8 tys. m, by wydobyć dla widzów historię szalonej miłości, a także wielkich ambicji i wiary w niezatapialność cudu morskiej techniki – transatlantyckiego okrętu pasażerskiego Titanic.
Krocie z Pandory
W filmie, który zna chyba każdy widz (przypomnianym ostatnio przez…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/749668-ogien-popiol-i-dzikosc-swiat-ogromny-i-oszalamiajacy-widza