To fakt niemający precedensu w najnowszych dziejach, aby któreś z zachodnich mocarstw było gotowe do użycia swej potęgi militarnej, by ratować prześladowanych wyznawców Chrystusa. Właśnie to zrobiła teraz Ameryka w Nigerii
Fakty są znane, przypomnijmy je więc tylko w dużym skrócie. W nocy z 25 na 26 grudnia 2025 r. amerykańska marynarka wojenna wystrzeliła w kierunku północno- zachodniej Nigerii ok. tuzina pocisków Tomahawk, przenoszących półtonowe głowice z materiałem wybuchowym, amerykańskie drony ostrzelały zaś północne pogranicze Nigerii. Celem ataków były z jednej strony obozy szkoleniowe islamistycznej partyzantki zwalczającej rząd w Abudży i dopuszczającej się licznych mordów na chrześcijanach, z drugiej (gdy idzie o ostrzał dronów) – grupy dżihadystów przemieszczających się do Nigerii z sąsiedniego Nigru, gdzie władzę sprawuje antyzachodnia junta, sprzymierzona z reżimem na Kremlu.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/749660-czy-trump-ocali-przesladowanych-chrzescijan