Za nami rok spadających masek. Elicie Europy zsunęła się ze spoconej twarzy maska z zastygłym grymasem tolerancji. Zobaczyliśmy twarzyczkę małego, zgryźliwego, antyjankeskiego maoisty-totalitarysty, jeżdżącego do marksistowskich Chin, by kupić totalitarną technologię kontroli społeczeństw. Demos odwraca się w Europie od „demokracji”. Bo „demokracja liberalna” to zwykła trepia oligarchia: 87 proc. Francuzów uważa, że ich państwo znajduje się w stanie upadku, a 34 proc. – że ten upadek jest nieodwracalny. 41 proc. zgodziłoby się na „silnego przywódcę, który nie musi martwić się o parlament ani wybory”. Byle rozwiązał problemy kraju. Więc szerokiej drogi, kochani nadludzie znad Sekwany, którzy kilkanaście lat temu proamerykański głos polskiego rządu kwitowaliście bon motem, że Polska utraciła okazję, by siedzieć cicho.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/749170-rok-spadajacych-masek-polska-ma-sie-przestac-zbroic